Sesja i egzaminy Premium
Sesje i egzaminy na studiach – jak przetrwać i zdać najtrudniejsze przedmioty?
Studia to nie liceum, czyli czym jest legendarna sesja egzaminacyjna?
Dla każdego świeżo upieczonego studenta pierwsze zderzenie z akademicką rzeczywistością bywa sporym szokiem. Najważniejsza zasada, którą trzeba zrozumieć na start, brzmi: studia to nie liceum. Tutaj nikt nie pyta Cię na każdej lekcji, nie ma niezapowiedzianych kartkówek ani oceniania za „aktywność” na tablicy. Cały semestr opiera się na samodzielnej pracy, której wielkim finałem jest sesja egzaminacyjna.
Sesja to intensywny okres (zwykle dwutygodniowy w styczniu/lutym oraz czerwcu), w którym nie ma już regularnych zajęć, a studenci podchodzą do kluczowych egzaminów i zaliczeń z całego półrocza. O ile w szkole średniej materiał porcjowano na małe sprawdziany, o tyle na studiach jeden egzamin potrafi obejmować wiedzę z kilku tysięcy stron podręczników i całego cyklu wykładów.
Największe różnice między nauką w liceum a na studiach:
- Odpowiedzialność w 100% na Tobie – wykładowca nie będzie przypominał o zbliżającym się terminie. Musisz sam kontrolować sylabus i wymagania.
- Wykłady vs. Ćwiczenia – aby w ogóle podejść do egzaminu z wykładu, musisz najpierw zdobyć zaliczenie z ćwiczeń lub laboratoriów (często na podstawie kolokwiów, czyli dużych sprawdzianów w trakcie semestru).
- Kampania wrześniowa – jeśli nie zdasz egzaminu w pierwszym terminie, masz prawo do jednej poprawki. Jeśli i ona pójdzie słabo, czeka Cię sesja poprawkowa we wrześniu.
Jak ugryźć najtrudniejsze przedmioty i zaplanować naukę?
Na każdym kierunku studiów istnieją tzw. „kobyły” – najtrudniejsze przedmioty, które spędzają sen z powiek kolejnym rocznikom (słynna matematyka wyższa, fizyka, anatomia, mikroekonomia czy prawo rzymskie). Statystycznie to właśnie na nich odpada najwięcej osób na pierwszym roku. Jak podejść do nich z głową, by nie stracić statusu studenta?
- Zacznij naukę przed sesją (zerówki) – wielu wykładowców oferuje tzw. terminy zerowe (zerówki) jeszcze w trakcie trwania semestru. Podejście do nich jest dobrowolne i nie generuje oceny niedostatecznej w razie porażki, a pozwala „odczarować” trudny przedmiot wcześniej.
- Zbieraj notatki od starszych roczników – tzw. giełdy i bazy materiałów od studentów z wyższych lat to prawdziwy skarb. Często pytania na egzaminach powtarzają się lub krążą wokół podobnych zagadnień.
- Ucz się partiami, zapomnij o zarywaniu nocy – nauka do ogromnego egzaminu w 24 godziny przed terminem rzadko kończy się sukcesem. Rozpisz materiał na mniejsze bloki i zacznij powtórki minimum dwa tygodnie przed sesją.
Wskazówka na wagę złota: Jeśli w trakcie sesji powinie Ci się noga i oblejesz przedmiot w obu terminach, świat się nie kończy. Możesz wnioskować do dziekana o tzw. wpis warunkowy (warunek). Oznacza to, że przechodzisz na kolejny semestr, ale musisz powtórzyć i opłacić niezaliczony przedmiot w przyszłym roku.
Systemy USOS i rejestracje ocen
Pamiętaj, że wszystkie Twoje oceny z sesji i egzaminów muszą ostatecznie trafić do elektronicznego systemu (najczęściej USOS). Pilnuj, aby wykładowcy wpisali Twoje wyniki przed ostatecznym terminem zamknięcia protokołów przez dziekanat – to kluczowe do bezproblemowego zaliczenia etapu studiów i wypłaty ewentualnych stypendiów.
